Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie. Jest pragnieniem przeze wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew sobie.
Minęło już tyle czasu. Ponad półtora roku.
Od "powiedzenia czegoś o sobie", bo "chcę wiedzieć jaka jesteś, aby później nie popełnić błędu".
_____
Przedwczoraj w końcu wzięłam się za malowanie.
Jest lepiej, drzewo zamalowałam, będzie nowe, nie wiem, czy lepsze.
Byłoby miło.
Dzisiejsza prezentacja- myślę, że poszło dobrze.
Szybko i dość zwięźle.
Nie chce mi się nic na jutro.
Ani matmy, ani lektury, ani angielskiego.
Najchętniej poszłabym na wagary.
I w sumie- mam gdzieś.
Chcę pisać na co mam ochotę, nie zastanawiając się, co ktoś może sobie o tym pomyśleć.
Może i nieskładnie, może i za dużo tajemnic, niedomówień.
Ale szczerze, przede wszystkim.
Mam ochotę też teraz sobie usiąść przed telewizorem z ciepłym kakao, przykryć się kołdrą i pomyśleć.
Za dużo mam do zrobienia, a czym więcej- tym bardziej mi się nie chce.
Zjadłam dzisiaj mięso, choć nie powinnam.
Nie muszę się całkowicie oduczać. Chcę tylko ograniczyć. Do minimum.
Całkowitego minimum- plaster szynki z indyka, czy kawałek kurczaka.
I koniec, rozumiesz?!
Nie rozumiem siebie.
Nawet w takich małych aspektach.
teraz:
Rihanna- Cry.
Znalazłam ją przypadkiem, podoba mi się.
'I ktoś umie powiedzieć, że kocha mnie prawdziwie
Ale po czasie to nie ma znaczenia.'
Czuję już weekend.
Czy będzie tak jak ostatnio?
"Wiesz na co mam straszną ochotę? Pobawić się, naćpać i pobawić."
Dlaczego tak lubię swoją znieczulicę?
W niej mi najwygodniej.
Najbezpieczniej, najwygodniej, najprościej.
Choć dla innych wcale tak nie jest.
Ale jest dla mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Masz odwagę?