niedziela, 6 listopada 2011

I znów się u nich budzę w ramionach.

'Mógłbym znów się postarać.
I przestać pić, przestać jarać, ale życie w zamian 
tępy śmiech  ma dla nas.'
__________________


Trzeba się obudzić.

~Dlaczego ludzie tak bardzo komplikują sobie życie?

Wóz, albo przewóz,


tak?
Nawet nie chce mi się o tym pisać.
Tkwię w czymś, w czym nie chcę.
Nie jestem taka. Przecież nie jestem taka.

Tkwię w jakimś bagnie.

Muszę się wykopać.
Inaczej będzie źle- już jest źle, coraz gorzej i gorzej, z każdym dniem gorzej.

Czy jestem tak słaba, że nie potrafię sobie z tym poradzić?
Czuję się słabo.

Nie ma Cię, nie ma nikogo.
Może tak naprawdę nigdy nie byłeś.
Nigdy nie byłeś?
Jak to okropnie brzmi. Nie wypowiem tych słów na głos. Brzmią zbyt przerażająco.

Dlaczego nie możesz mi tego powiedzieć. Dlaczego ja nie mogę się tak po prostu dowiedzieć.

Wtedy wiedziałabym wiele.
Wiedziałabym przede wszystkim, czy tkwię w tym sama.
Czy zawsze tkwiłam w tym bagnie sama.
Sama sobie je zbudowałam, stworzyłam i w nim tkwiłam.
Tkwię cały czas.
Tonąc coraz bardziej.
Sama.
Bo Ciebie może tak naprawdę nigdy nie było.

Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak to boli.
Bardziej, niż cokolwiek.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Masz odwagę?